Atywindykacja – pomoc zadłużonym

antywindykacja

ANTYWINDYKACJA – nowy obszar działalności fundacji

Wziąłeś pożyczkę-chwilówkę? Nękają Cię telefony od firm windykacyjnych? Dostajesz mnóstwo listów od różnych wierzycieli? Nachodzą Cię windykatorzy? Dostałeś nakaz zapłaty z Sądu i nie wiesz o co chodzi, ani co zrobić? Napisał do Ciebie komornik? To nie koniec świata. Mamy dla Ciebie rozwiązanie – antywindykacja.

Jako organizacja strażnicza, która na pierwszym miejscu stawia  konieczność ochrony praw słabszej jednostki zagrożonej przez wielkie korporacje dysponujące dużą gotówką postanowiliśmy zacząć pomagać osobom zadłużonym. Antywindykacja to projekt skierowany do wykluczonych, którym Fundacja pomaga od samego początku. Do osób, które wpadły w pętlę zadłużenia. Które nie mają pomysłu jak uwolnić się od długów. To usługi dla mniej zamożnych, od których odwróciła się reszta.

Antywindykcja powstała, by chronić prawa dłużników. Będziemy wspólnie walczyć o prawa osób, które często nie mogą sobie pozwolić na profesjonalną obronę przed przytłaczającymi atakami windykatorów, pożyczkodawców, instytucji kredytowych, parabanków i innych podmiotów, które natarczywie – często niezgodnie z prawem – egzekwują należności.

Dostałeś wezwanie do zapłaty – doradzimy, czy warto na nie odpisywać! Odbierasz dziesiątki lub setki telefonów od natarczywych windykatorów – doradzimy, czy warto z nimi rozmawiać! Nachodzi Cię windykator osiłek – doradzimy, co robić w takim przypadku! Otrzymałeś pozew lub nakaz zapłaty z sądu – bezpłatnie przeanalizujemy Twoją sprawę. Jeżeli będzie szansa na wygraną udzielimy Ci profesjonalnej pomocy prawnej!

Pamiętaj! Jako dłużnik też masz swoje prawa. Nie daj sobie wejść na głowę i wmówić, że możesz tylko płacić. Antywindykacja to zespół legalnych działań, które pomogą Ci wyjść z zadłużenia. Problemy finansowe to nie koniec świata.

ANTYWINDYKACJA – skąd pomysł?

Jak to się stało, że Fundacja specjalizująca się w ochronie danych osobowych podejmuje temat antywindykacji? Otóż jak pewnie część z Was wie działamy społecznie. Pomagamy wykluczonym ze społeczeństwa informacyjnego. W tym osobom, które zawędrowały na tę złą stronę Internetu. Ostatnio trafiła do nas sprawa, która z jednej strony nasz zszokowała, a z drugiej wprawiła w konsternacje, że udzielający chwilówek mogą podejmować się takich praktyk.

Trafiła do nas Pani Ewa, która znalazłszy się w dużych problemach finansowych postanowiła je rozwiązać posiłkując się chwilówkami. Jak się później okazało wcale nie było to dobre wyjście z sytuacji. Najpierw była jedna pożyczka, później szybko druga i trzecia. W różnych firmach, w podobnym czasie. Zaciągnąć zobowiązanie było łatwo – gorzej kiedy przyszło do spłaty długu. Sumaryczna rata przekraczała jej miesięczne dochody. Udzielając pożyczek nikt się tym jednak nie przejmował. Nikt nie zbadał dobrze jej sytuacji majątkowej. Najistotniejsze było złapanie klienta. Pojawiły się zaległości w spłacie. Pierwszy miesiąc… drugi miesiąc. Z racji wieku i stanu zdrowia Pani Ewa nie była w stanie podjąć dodatkowego zatrudnienia i spłacić długu. Wtedy zaczęły się ciężkie czasy. Firmy pożyczkowe zaczęły wysyłać e-maile ponaglające do zapłaty. Mnóstwo wiadomości. Zaczęły dzwonić telefony. Nieznane numery komórkowe i stacjonarne. Non-stop. Praktycznie o każdej porze dnia. W końcu do drzwi zaczął pukać windykator. Młody, dobrze zbudowany mężczyzna. Wzbudzający respekt. Pani Ewa nie wiedziała, że nie ma on jakichkolwiek praw do egzekwowania długu i była mu posłuszna. Miał nad nią przewagę zarówno fizyczną jak i psychologiczną. Mimo, że nie miała, to oddawała mu resztki ciężko zarobionych pieniędzy. Pani Ewa zaczęła też otrzymywać listy z wezwaniami do zapłaty. Pojawiła się nawet kartka świąteczna od firmy windykacyjnej. Wierzyciele sprawiali wrażenie, że są wszędzie, wiedzą wszystko i nic się przed nimi nie ukryje.

Pani Ewa tłumaczyła, że nie ma pieniędzy, że sobie nie radzi. Prosiła o przesunięcie terminu zapłaty, o zmniejszenie rat. Nie przynosiło to jednak skutku. Jedna z firm, dążąc do zmaksymalizowania zysków, podsunęła „świetne” (tylko dla tej firmy) rozwiązanie – kredyt konsolidacyjny. Miał on być rozwiązaniem wszystkich problemów finansowych, a w szczególności miał pozwolić Pani Ewie wyjść na prostą. Umowa została szybko podpisana, bez wgłębiania się w jej treść – była potrzebna pomoc, więc skoro pojawiło się rozwiązanie trzeba było z niego skorzystać.  W pierwszym momencie nawet przyszła ulga, bo telefony się skończyły, był spokój. Trzeba było tylko spłacać.

Niestety jak to często bywa pojawił się problem z pracą. Pomimo tzw. „rynku pracownika”, z racji wieku, nie tak łatwo jest jednak znaleźć zatrudnienie. Szczególnie, kiedy jest ono bardzo potrzebne. Znów zaczęło się nękanie, które ostatecznie doprowadziło do wypowiedzenia umowy kredytu i postawienia go w stan wymagalności w całości. Wtedy dopiero okazało się, że tak na prawdę kwota do zapłaty jest znacznie większa niż wszystkie zsumowane trzy pożyczki. Kwota ta znacznie przekraczała możliwości finansowe Pani Ewy.

Ostatecznie sprawa trafiła do tzw. e-Sądu (Sąd Rejonowy Lublin Zachód w Lublinie VI Wydział Cywilny), który wydał nakaz zapłaty. Złożyliśmy sprzeciw. Teraz czekamy na przekazanie sprawy do normalnego Sądu Rejonowego i wyznaczenie rozprawy. Okazało się, że w umowie jest wiele sprzecznych zapisów. Odsetki określone zostały na bardzo wysoki, lichwiarski i niedopuszczalny procent. RRSO znacznie przekracza standardowe kilka, kilkanaście procent. W pożyczce poukrywano bardzo dużo dodatkowych opłat, na które Pani Ewa nigdy się nie godziła.

Podjęliśmy walkę. Walczymy. Zobaczymy z jakim skutkiem. Trzymajcie kciuki!

Uznaliśmy, że chcemy podzielić się z Wami tą historią i że jako prawnicy z wieloletnim doświadczeniem, prowadzący fundację strażniczą, powinniśmy interweniować. Podjąć odpowiednie działania, które pozwolą należycie reprezentować prawa takich osób jak Pani Ewa. Dłużników, którzy sami stoją naprzeciw finansowej machinie. Którzy nie mają wystarczającej wiedzy prawnej ani pieniędzy, aby się należycie bronić.

ANTYWINDYKACJA – jak pomagamy?

W ramach projektu antywindykacja. Postawiliśmy przede wszystkim na zwiększanie świadomości prawnej dłużników. Ten artykuł rozpoczyna serię tekstów, które pomogą Ci podjąć rękawicę i walczyć o swoje prawa. Będziemy skupiać się na szeroko rozumianej antywindyjacji. Tym jak napisać sprzeciw, odpowiedź na pozew lub inne pismo procesowe. Czym jest przedawnienie i jak je liczyć. Niedozwolonym klauzulom umownym. Lichwiarskim odsetkom. Będziemy też opisywać prowadzone przez nas sprawy tak, żeby na przykładach pokazywać, jak możesz wygrać!

Nasz wydzielony zespół prawny ds. antywindykacji, w ramach działań społecznych, podejmie się darmowej oceny sprawy. Przeanalizujemy każdy przypadek, który do nas prześlecie. Podpowiemy Ci, czy masz szansę wygrać sprawę w sądzie, gdzie widzimy słabe punkty pozwu, umowy, czy jak zaskarżyć nakaz zapłaty. Pamiętaj, że w Sądzie to Twój przeciwnik musi udowodnić, że jesteś mu winny pieniądze. Walcz o swoje prawa.

Nie chcemy naciągać Cię na koszty, więc jeżeli nic się nie będzie dało zrobić – otwarcie Cię o tym poinformujemy. Jeżeli jednak znajdziemy choćby cień szansy, to pomożemy Ci w Sądzie. Nasi prawnicy przygotują dla Ciebie sprzeciw od nakazu zapłaty, odpowiedź na pozew lub inne pismo. Zostaniesz poinformowany o przysługujących Ci prawach i sposobie działania. Będziemy dla Ciebie na każdym etapie postępowania. Wszystko to na jasnych i uczciwych zasadach. Niewielkim kosztem zawalczymy razem o wygraną w sądzie i oddalenie powództwa.

Oczekujcie na dalsze artykuły i informacje w sprawie antywindykacji! Więcej szczegółów ujawnimy niebawem.

 

Jeżeli potrzebujesz pomocy – skontaktuj się z nami!

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych podanych w ww. formularzu oraz w przesłanych przeze mnie dokumentach. (wymagane)